Mój starszy 3-letni syn twierdzi, że będzie kucharzem. Uwielbia robić przeróżne mikstury, które nazywa zupami. Wylewa, przelewa, miesza, dosypuje... Ma przy tym mnóstwo radości. Jest to jego ulubione zajęcie. Cieszę się jak widzę, że moje dziecko ma pasję, ale nie muszę wyjaśniać ile mam sprzątania po jego szaleństwach w kuchni. Wiem, że większość dzieci w tym wieku lubi tego typu zabawy, ale on traktuje to niezwykle poważnie. Poznaje tajniki gotowania oglądając programy Roberta Makłowicza czy Pascala. Nie może oderwać się od bajki "Kucharz duży, kucharz mały". Jest zawsze chętny żeby wsypać kaszkę dla brata i mieszać, mieszać a przy tym trochę wylać ;)
Czas pokaże kim będzie jak dorośnie. Gdy byłam małą dziewczynką, chciałam pracować w sklepie mięsnym. Wiem, dziwnie to brzmi, ale ja zawsze zachwycałam się zapachem wędlin i wędzonych kiełbasek. Potrafiłam oddać koleżance kawałek ciasta na rzecz smakowitej kanapki z wędliną. Słodycze mogły dla mnie wtedy nie istnieć. Skończyłam studia na Wydziale Nauk Przyrodniczych i ze zwierzętami miałam sporo do czynienia, ale nie stricte z ich mięsem :) Nigdy nie pracowałam w sklepie mięsnym i jakoś nie tęsknie za tym. Teraz moje upodobania kulinarne zmieniły się. A Wy kim kiedyś chciałyście/chcieliście zostać? Czy Wasze dziecięce marzenia spełniły się?
poniedziałek, 23 września 2013
piątek, 6 września 2013
Wspomnienia z wakacji - lato, morze i Niechorze
Tegoroczne wakacje spędziliśmy rodzinnie nad morzem w Niechorzu. Dla dzieci to był debiut. Pierwszy raz moi synowie zobaczyli morze. Widok Bałtyku zrobił na nich ogromne wrażenie. Starszy, trzyletni syn, nie mógł oderwać wzroku od "tej dużej wody i ooogromnej piaskownicy". Młodszy syn z zachwytem poznawał organoleptycznie wszystko dookoła niego. Niechorze to miasteczko typowo turystyczne. Mnóstwo tam sklepów z pamiątkami. Nietrudno znaleźć wędzarnie, smażalnie czy sklepy z lodami. Będąc tam, nie można nie zobaczyć pięknej latarni moskiej. Wszystko nastawione jest na turystów. Tłumy ludzi nie do końca sprzyjały naszemu relaksowi, ale tak organizowaliśmy sobie czas, żeby wypocząć i dobrze się bawić. Przedstawiam fotorelację z pobytu w Niechorzu.
Szkoda, że wakacje tak szybko minęły. Kocham "morza szum, ptaków śpiew, złotą plażę pośród drzew" :) Nad morzem wypatrywaliśmy foczki Depki, ale niestety nie znaleźliśmy jej. A może ktoś z Was ją w tym roku widział? Jak Wy wspominacie tegoroczne wakacje?
Szkoda, że wakacje tak szybko minęły. Kocham "morza szum, ptaków śpiew, złotą plażę pośród drzew" :) Nad morzem wypatrywaliśmy foczki Depki, ale niestety nie znaleźliśmy jej. A może ktoś z Was ją w tym roku widział? Jak Wy wspominacie tegoroczne wakacje?
wtorek, 13 sierpnia 2013
Z głową w chmurach
Lubię chmury. Odkąd pamiętam zawsze uwielbiałam patrzeć w obłoki. Wpatrując się w chmury intensywnie działa moja wyobraźnia. Większość obłoków przypomina mi zwierzęta. Widziałam już chmurkowego słonia, zająca, kurczaka, ale... kiedyś zdarzyło mi się zobaczyć coś innego. Dostrzegłam pewien ważny 'element' płci męskiej. Ogrom tej chmury zrobił na mnie wrażenie ;) Każde chmury mają w sobie to coś. Lubię błękitne niebo z jasnymi obłokami, na których chętnie pobujałabym się i oderwała w marzeniach od rzeczywistości. Uwielbiam zwłaszcza te białe, rozkoszne baranki. Wracając kilka dni temu samochodem z wakacji, zrobiłam kilka fotek chmur. Nie mogłam oderwać się od ich widoku. Czy Wy też lubicie chmury?
Na koniec coś z przymrużeniem oka.
Dowcip o różowej chmurce.
Brunetka, ruda i blondynka są w niebie.
Święty Piotr tłumaczy im jakie są zasady i mówi:
-Możecie chodzić wszędzie, tylko nie stawajcie na różową chmurkę!
Po jakimś czasie ruda i blondynka spotykają brunetkę z okropnym chłopakiem.
Ruda pyta:
-Brunetka, co się stało?
-Stanęłam na różową chmurkę
Później blondynka i brunetka spotykają rudą z jeszcze brzydszym chłopakiem.
-Ruda, co się stało?
-Stanęłam na różową chmurkę.
Parę dni później ruda z brunetką spotykają blondynkę z pięknym mężczyzną.
Brunetka pyta:
-Ej, blondynka, jak to zrobiłaś?
Chłopak odpowiada:
-Stanąłem na różową chmurkę...
czwartek, 4 lipca 2013
Trzymaj język za zębami!
Czy zdarza Wam się szybciej mówić niż myśleć, a potem macie przez to kaca moralnego? Ja staram się nad tym panować, ale nie jest łatwo. Zawsze myślałam, że jest to spowodowane tym, że jestem po prostu szczera, ale już wiem, że nie każdy jest gotowy na moją "szczerość". Gdzieś słyszałam, że oznaką dorosłości jest umiejętność panowania nad tym co można powiedzieć, a czego nie powinno się mówić. Zgadzam się z tym całkowicie, ale natura kobiet jest trochę inna niż mężczyzn. Mężczyźni, z reguły, są pod tym względem spokojniejsi i wolą trzymać język za zębami. Kobiety lubią sobie poplotkować o wszystkim.
W rodzinie, w małżeństwie należy ze sobą rozmawiać o wielu trudnych sprawach i nie robić cichych dni.
A o czym nie warto rozmawiać z kolegami z pracy, sąsiadami itp. dla własnego dobra?
Religia i polityka
Osoby zaangażowane w religię czy politykę niechętnie przyjmują odmienny punkt widzenia i krytykę. Powinniśmy ostrożnie podchodzić do wyrażania dość radykalnych poglądów żeby nie pogorszyć wzajemnych relacji.
Fantazje seksualne
Temat rzeka, dla niektórych może być zabawny, ale powinniśmy go zachować dla siebie.
Kwestie finansowe
Nasz status finansowy powinien być słodką tajemnicą, bo nic tak łatwo nie powoduje konfliktów jak pieniądze.
Poruszanie prywatnych problemów z ludźmi z pracy
Spraw domowych nie powinno się nigdy łączyć z zawodowymi. Z własnego doświadczenia wiem, że nie jest to dla nas dobre.
Znalazłam kiedyś anegdotę, którą bardzo mi się spodobała. Może i Was zainspiruje?
Do mądrego Sokratesa przybiegł ktoś wzburzony i rzekł:
"Posłuchaj Sokratesie, tego, co ci muszę powiedzieć jako twój przyjaciel..."
"Stój, zaczekaj - przerwał mędrzec. Czyś przesiał to, co mi chcesz powiedzieć przez trzy sita?"
"Jakie to sita?" - zapytał przybyły ze zdziwieniem.
"Tak, drogi przyjacielu, przez trzy sita! Zobaczymy, czy to, co mi zamierzasz oznajmić, przejdzie przez te trzy sita. Pierwszym sitem jest prawda. Czy sprawdziłeś, czy to, co chcesz mi opowiedzieć, jest prawdą?"
"Nie, tego nie sprawdziłem, ja tylko słyszałem i..."
"W takim razie może sprawdziłeś to sitem dobroci? Skoro nie wiadomo, czy to prawda, może jest to przynajmniej dobre?"
Rozmówca stwierdził, ociągając się: "Nie mogę powiedzieć, aby to było dobre, przeciwnie".
"Hm, hm! - przerwał mu mędrzec. Skoro tak, to zastosujemy trzecie sito: czy uważasz za konieczne opowiadać mi o czymś, co ciebie samego tak podnieca?" "Nie, nie uważam tego za konieczne..." "W takim razie - uśmiechnął się mędrzec - skoro to, co chcesz mi opowiedzieć, nie jest ani prawdziwe, ani dobre, ani konieczne, zapomnij o tym i nie obciążaj samego siebie ani mnie takimi rzeczami. Ilu nieprawdziwymi, niedobrymi i niepotrzebnymi sprawami obciążamy siebie, a nieraz tez innych..."
Teraz pozostaje pilnować się i przesiewać wszystko przez trzy sita.
Przedstawiam czerwcowy mix Piokaji. Mało słów, dużo obrazów :)
W rodzinie, w małżeństwie należy ze sobą rozmawiać o wielu trudnych sprawach i nie robić cichych dni.
A o czym nie warto rozmawiać z kolegami z pracy, sąsiadami itp. dla własnego dobra?
Religia i polityka
Osoby zaangażowane w religię czy politykę niechętnie przyjmują odmienny punkt widzenia i krytykę. Powinniśmy ostrożnie podchodzić do wyrażania dość radykalnych poglądów żeby nie pogorszyć wzajemnych relacji.
Fantazje seksualne
Temat rzeka, dla niektórych może być zabawny, ale powinniśmy go zachować dla siebie.
Kwestie finansowe
Nasz status finansowy powinien być słodką tajemnicą, bo nic tak łatwo nie powoduje konfliktów jak pieniądze.
Poruszanie prywatnych problemów z ludźmi z pracy
Spraw domowych nie powinno się nigdy łączyć z zawodowymi. Z własnego doświadczenia wiem, że nie jest to dla nas dobre.
Znalazłam kiedyś anegdotę, którą bardzo mi się spodobała. Może i Was zainspiruje?
"Posłuchaj Sokratesie, tego, co ci muszę powiedzieć jako twój przyjaciel..."
"Stój, zaczekaj - przerwał mędrzec. Czyś przesiał to, co mi chcesz powiedzieć przez trzy sita?"
"Jakie to sita?" - zapytał przybyły ze zdziwieniem.
"Tak, drogi przyjacielu, przez trzy sita! Zobaczymy, czy to, co mi zamierzasz oznajmić, przejdzie przez te trzy sita. Pierwszym sitem jest prawda. Czy sprawdziłeś, czy to, co chcesz mi opowiedzieć, jest prawdą?"
"Nie, tego nie sprawdziłem, ja tylko słyszałem i..."
"W takim razie może sprawdziłeś to sitem dobroci? Skoro nie wiadomo, czy to prawda, może jest to przynajmniej dobre?"
Rozmówca stwierdził, ociągając się: "Nie mogę powiedzieć, aby to było dobre, przeciwnie".
"Hm, hm! - przerwał mu mędrzec. Skoro tak, to zastosujemy trzecie sito: czy uważasz za konieczne opowiadać mi o czymś, co ciebie samego tak podnieca?" "Nie, nie uważam tego za konieczne..." "W takim razie - uśmiechnął się mędrzec - skoro to, co chcesz mi opowiedzieć, nie jest ani prawdziwe, ani dobre, ani konieczne, zapomnij o tym i nie obciążaj samego siebie ani mnie takimi rzeczami. Ilu nieprawdziwymi, niedobrymi i niepotrzebnymi sprawami obciążamy siebie, a nieraz tez innych..."
Teraz pozostaje pilnować się i przesiewać wszystko przez trzy sita.
Przedstawiam czerwcowy mix Piokaji. Mało słów, dużo obrazów :)
wtorek, 25 czerwca 2013
Czekamy na... SŁOŃCE
Lato w tym
roku jest wyjątkowo monotematyczne. Deszcz, deszcz, deszcz… Zachmurzone niebo,
krople wody lejące się z nieba, szaro, buro i ponuro. Taki widok nie napawa mnie
optymizmem. Lubię słońce czy to zimą, wiosną, latem, czy jesienią. Gdy świeci słońce czuję, że żyję. Mam lepszy
humor, zwiększoną energię do życia. Kiedy widzę niebieskie, bezchmurne niebo, od razu
zapala mi się lampka „Full energy” i mam ochotę góry przenosić.
Zauważyłam, że
moje dzieci w czasie deszczu są bardziej senne i marudne, a w słoneczną pogodę
tryskają energią. Słońce działa na nas antydepresyjnie i pobudza do działania. Z
utęsknieniem czekam na słońce. Chcę nabrać sił i optymizmu, by
wystarczyło mi ich na cały rok. Światło słoneczne wspomaga wydzielanie w
organizmie hormonu szczęścia: serotoniny. Spacerując w słoneczny dzień
wspomagamy naszą przemianę materii, zwiększamy odporność organizmu na zakażenia,
choroby i alergie. Warto wiedzieć, że promienie słońca są najważniejszym, trudnym
do zastąpienia źródłem witaminy D. Czy Wy też lubicie słoneczną pogodę? Jeśli
tak to życzę Wam w tym roku sporo kąpieli słonecznych. Pamiętajmy oczywiście o
umiarze i rozsądku :)
niedziela, 16 czerwca 2013
Mama na pełnym etacie
Opieka nad trzyletnim i ośmiomiesięcznym brzdącem nie jest łatwa dla mamy, która sama wychowuje
dzieci. Mój mąż nadal pracuje za granicą. Mam mało czasu dla siebie, ale widok
moich synów, którzy zmieniają się każdego dnia, nabywają nowe umiejętności,
dodaje mi energii, siły i radości na kolejne dni. Ostatnio mój młodszy syn
zrobił się bardzo ruchliwy. Cieszę się z tego, ale… moment zmiany pampersa to
walka z żywiołem. Kiedyś była to dla mnie prosta czynność, teraz nie lada wyczyn.
Przy zmianie pampersa
stoję nad synkiem, w buzi trzymam gumową
zabawkę, robię śmieszne miny, a on w sekundzie przewraca się na brzuch, a potem
próbuje turlać się. Delikatnie przewracam go na plecy i znów zaczynamy od
początku. Mój młodszy syn to istne tornado. Straszna wiercipięta! Starszy jest na etapie zadawania pytań:
„Dlaczego ślimak ma rogi?” „Dlaczego liście są zielone?” „Dlaczego IJO IJO tak
głośno jeździ?”. Staram się odpowiadać
na wszystkie jego pytania, ale czasem nie wiem co mądrego powiedzieć. Mam
wspaniałe dzieci, choć są niezwykle absorbujące.
Po całym dniu „walki” z moimi
pociechami jestem już tak zmęczona, że
mam ochotę tylko na sen. Niestety… żebym mogła przesypiać całe noc musi upłynąć
jeszcze trochę czasu. Mam nadzieję, że faktycznie tylko TROCHĘ. Moje młodsze
dziecko jest z grupy tyranów cycoholików. Budzi się przynajmniej 5 razy w nocy,
bo chce być przy mnie. Bycie matką jest wspaniałe, ale to ciężka praca. Miłość
do dziecka jest dla mnie najpiękniejszym typem miłości, jakich może doświadczyć
człowiek. Więź, która rodzi się między mną a dziećmi jest niesamowita.
A co dla
Was znaczy macierzyństwo?
piątek, 3 maja 2013
Dieta mamy karmiącej - jadłospis na 14 dni
Gdy dziecko przychodzi na świat jest niewinne i bezbronne. To matka decyduje o tym jaki pokarm będzie przyjmowało. Miałam szczęście, bo już na porodówce miałam dużo pokarmu i spokojnie uczyłam się z moim synkiem właściwej techniki karmienia piersią. Było jednak coś co mnie przeraziło. Szpitalne menu! Na śniadanie kawał tłustego boczku, ser topiony, chleb z margaryną. Na obiad kapuśniak! Nikt nie myślał o tym, że to co jedzą kobiety karmiące może mieć wpływ na ich dzieci. I stało się… Po zjedzeniu kapuśniaku większość kobiet karmiących na porodówce miała zapłakane, obolałe dzieci. Położne biegały od sali do sali i pokazywały jak tulić maleństwa i masować ich brzuszki. Przy pierwszym dziecku byłam zielona w tych sprawach, przy drugim już nie korzystałam z jedzenia szpitalnego. Przeczytałam na blogu http://delicjematkikarmiacej.blox.pl/html, że system trawienny noworodka nie jest jeszcze przygotowany do przyjmowania wszystkich składników zawartych w pokarmie. Dowodem na to jest m.in. dźwięk, który możemy usłyszeć, gdy dziecko je. Słyszymy jak jedzenie 'przelatuje' przez jego żołądek. Im starsze dziecko tym dłużej trawi i rzadziej je. Jest powoli przygotowywane do tego, by spożywać 'cięższe' potrawy za pośrednictwem mleka matki. Przez pierwszy miesiąc dobrze jest stosować dietę bardziej restrykcyjną, a po miesiącu zacząć wprowadzać coraz więcej nowych składników do naszego menu. Dzięki temu dziecko powoli przystosuje swój system trawienny do życia poza brzuchem mamy. Na początku nie należy smażyć i nie piec.Po tygodniu można powoli wprowadzać surowe warzywa i owoce.Od drugiego miesiąca już można jeść mięsa duszone i pieczone.
Przed narodzinami drugiego dziecka stworzyłam, przeglądając różne źródła, jadłospis mamy karmiącej piersią, której dziecko nie ma alergii na mleko krowie. Dużo pomogły mi porady z bloga http://delicjematkikarmiacej.blox.pl/html Z pewnością mój jadłospis nie jest idealny, ale myślę, że może być inspiracją dla młodych mam.
| Śniadanie: | II - śniadanie: | Obiad: | Podwieczorek: | Kolacja: | |
| 1 dzień | Kanapki z chudą szynką, kawałek twarogu, nie więcej niż 2 plastry sera żółtego, dżem (morelowy lub porzeczkowy lub wiśniowy), chleb pszenny, niedużo masła | Jogurt lub kefir | Zupa typu rosół (bez kapusty, liścia laurowego, cebuli, pora, kostki rosołowej) z makaronem | Ryż z jabłkami | Kanapki z sałatą zieloną, plaster fileta z indyka |
| 2 dzień | Kanapki z chudą szynką, kawałek twarogu, nie więcej niż 2 plastry sera żółtego, dżem (morelowy lub porzeczkowy lub wiśniowy), chleb pszenny, niedużo masła | Kasza manna na mleku | Zupa ziemniaczana Makaron z pulpetami drobiowymi gotowanymi w sosie pomidorowym |
Leniwe pierogi z cukrem | Kanapki jw. |
| 3 dzień | Kanapki jw. | Jabłka gotowane na parze | Zupa z dyni Pierogi z kaszą gryczaną |
Koktajl mleczno-bananowy z łyżeczką otrębów pszennych | Kanapki jw. |
| 4 dzień | Kanapki jw. | Sałatka owocowa (banan, jabłko, jogurt naturalny) | Zupa pomidorowa Cukinia faszerowana mięsem mielonym i ryżem |
Naleśniki bez mleka ze szpinakiem | Kanapki jw. |
| 5 dzień | Kanapki jw. | Sałatka jarzynowa | Kluski śląskie z mięsem mielonym |
Szklanka
kisielu z czarnej porzeczki
2
herbatniki
szklanka
wody mineralnej niegazowanej
|
Bułka
grahamka z masłem, 2 listkami sałaty i plastrem schabu pieczonego
1/2
pomidora z listkami świeżej bazylii
szklanka
herbaty owocowej (np. malinowej)
|
| 6 dzień |
2 kromki
żytniego chleba z 2 łyżeczkami masła i pastą z tuńczyka (1/4 puszki tuńczyka
w sosie własnym, jajko gotowane na twardo, 3 łyżeczki natki pietruszki,
odrobina oliwy) kubek jogurtu naturalnego z łyżką płatków owsianych i łyżką
rodzynek szklanka słabej czarnej herbaty
|
Bułka orkiszowa z masłem, plastrem
żółtego sera oraz 3–4 plasterkami świeżego ogórka szklanka kawy zbożowej
|
Talerz
zupy jarzynowej
Potrawka z
kurczaka (objętość – ok. 1 szklanki)
kasza
jęczmienna perłowa na sypko (3 łyżki po ugotowaniu) z łyżką oliwy z oliwek
4 liście
sałaty ze śmietaną 12 proc. tłuszczu
szklanka
kompotu z jabłek
|
Koktajl mleczno-bananowy (szklanka mleka 2 proc., 1/2 banana, łyżeczka otrębów pszennych) |
Bułka
pełnoziarnista z łyżeczką masła, 2 plastrami twarogu półtłustego i 2 łyżkami
konfitury z jagód
szklanka
herbaty z kopru włoskiego
szklanka
niegazowanej wody mineralnej
|
| 7 dzień |
Kromka
chleba razowego żytniego z łyżeczką masła, plastrem szynki wołowej i łyżką
żurawiny
szklanka
zielonej herbaty
|
Plaster
babki (biszkopt)
1/2
brzoskwini
szklanka
herbaty owocowej
|
Zupa ziemniaczana Buraki faszerowane mięsem mielonym z ryżem |
Zapiekanka
ryżowa (5 łyżek ugotowanego ryżu, jabłko, 3 łyżki śmietany 12 proc., szczypta
cynamonu i cukru waniliowego)
Szklanka
naparu z rumianku
|
2 kromki
chleba graham z 2 łyżeczkami masła i 2 plastrami żółtego sera
pomidor, 2
łyżeczki kiełków słonecznika
szklanka
kefiru zmiksowana z 1/2 banana
szklanka
melisy
|
| 8 dzień |
Jajecznica
na parze z 2 jaj z łyżeczką szczypiorku
2 kromki
chleba razowego żytniego z 2 łyżeczkami masła
1/2
pomidora
szklanka
mleka 2 proc
|
Owsianka
jabłkowa
|
Talerz barszczu czerwonego z ziemniakami Ryba na parze z sosem koperkowym z ciemnym ryżem |
Szklanka budyniu waniliowego
Kromka pieczywa chrupkiego
Szklanka soku z czarnej porzeczki
|
Bułka
grahamka z masłem, 2 liśćmi sałaty, 2 plastrami szynki i pomidorem
szklanka
bawarki (herbata pół na pół z mlekiem)
|
| 9 dzień |
Sałatka z
tuńczykiem i kukurydzą
|
Mus jabłkowy
(2 starte jabłka, łyżeczka otrębów pszennych i kilka wyłuskanych orzechów
włoskich)
szklanka
niegazowanej wody mineralnej
|
Zupa z
dyni
filet z
dorsza pieczony w folii z majerankiem
ryż
brązowy (3 łyżki po ugotowaniu)
szpinak
gotowany (3 łyżki), posypany serem typu feta
szklanka
herbaty z melisy
|
3
biszkopty
szklanka
kisielu z czarnej porzeczki
szklanka
niegazowanej wody mineralnej
|
Miseczka
sałatki jarzynowej
bułka
pełnoziarnista
szklanka
zielonej herbaty
|
| 10 dzień |
2 kromki
chleba graham z 2 łyżeczkami masła i 2 plastrami żółtego sera
pomidor, 2
łyżeczki kiełków słonecznika
szklanka
kefiru zmiksowana z 1/2 banana
szklanka
kawy zbożowej
|
Kubek
jogurtu naturalnego z łyżeczką nasion słonecznika, łyżką pestek dyni, łyżką
otrębów, kilkoma rodzynkami
1/2
grejpfruta
szklanka
herbaty
szklanka
niegazowanej wody mineralnej
|
Talerz
krupniku z kaszą jęczmienną
2 klopsiki
cielęce w sosie koperkowym z ziemniakami i purée z buraków
surówka z
marchwi i jabłka
szklanka
soku owocowo-warzywnego
|
Kromka
chleba razowego żytniego z masłem
opakowanie
twarożku homogenizowanego
szklanka
herbaty
|
Bułka
grahamka z masłem, 2 liśćmi sałaty, 2 plastrami szynki i pomidorem
szklanka
bawarki (herbata pół na pół z mlekiem)
|
| 11 dzień | Kromka
chleba razowego żytniego z masłem
opakowanie
twarożku homogenizowanego
szklanka
herbaty
|
Kopytka
(ok. 8 sztuk)
surówka z
marchwi
szklanka
naparu z rumianku
|
Talerz
zupy krem z brokułów z 2 łyżkami płatków migdałowych
makaron
pełnoziarnisty (6 łyżek po ugotowaniu) z serem twarogowym półtłustym (3
plastry grubości kromki chleba), 3 łyżkami jogurtu naturalnego i startym
jabłkiem
szklanka
kompotu z jabłek
|
Kubek
jogurtu naturalnego z łyżeczką nasion słonecznika, łyżką pestek dyni, łyżką
otrębów,
kilkoma
rodzynkami
1/2
grejpfruta
szklanka
herbaty
szklanka
niegazowanej wody mineralnej
|
2 kromki
chleba pełnoziarnistego z masłem, 2 plastrami sera twarogowego półtłustego i
3 rzodkiewkami
szklanka
mleka 2 proc.
szklanka
herbaty ziołowej
|
| 12 dzień |
Sałatka z
serkiem wiejskim, pomidorem i rzodkiewką, 2 kromki chleba, kawa zbożowa
|
Babka
piaskowa, herbata owocowa, jabłko
|
Zupa
koperkowa,
Kasza
jaglana z warzywami i mięsem drobiowym
|
Bananowy shake
|
2 kromki
chleba z dżemem brzoskwiniowym, woda mineralna
|
| 13 dzień |
Sałatka
jarzynowa, 2 kromki chleba, herbata owocowa
|
Pieczone
jabłka z cynamonem
|
Zupa
ryżowa
Makaron ze
szpinakiem
|
Kasza jaglana z owocami
|
Naleśniki
z serem, szklanka herbaty
|
| 14 dzień |
Kanapki
z chudą szynką, kawałek twarogu, nie więcej niż 2 plastry sera żółtego, dżem
(morelowy lub porzeczkowy lub wiśniowy), chleb pszenny, niedużo masła
|
Szarlotka,
kawa zbożowa
|
Barszcz
czerwony z ziemnakami
Gotowane
mięso w sosie własnym, marchewka gotowana i puree ziemniaczana
|
Ciasteczka
francuskie z owocami, jogurt
|
Kanapki z
pastą słonecznikową, szklanka bawarki
|
Dla mam, których dzieci mają alergię polecam blog http://dietabezmleczna.blogspot.com/
A jak Wy odżywiałyście się po porodzie?
Subskrybuj:
Posty (Atom)


















